Przemyślenia
3.01.96.
We wtorek,
drugiego, nie działo się nic ciekawego. Tam takie, że poszedłem do szkoły i
dostałem pałę, to nic takiego, bo to się zdarza mniej więcej dwa razy na
tydzień (znaczy się te pały). Ale zdarzyło się coś, co miało totalny wpływ na
przebieg wydarzeń w środę i w kilka późniejszych dni.
