wtorek, 25 czerwca 2013

Jedziemy!


Teatrzyk drogowy w kilku aktach.

Akt 1
- No dajże spokój, przecież jadę.
- Ale wolno.
- I co z tego, że wolno, jak się spieszą, to niech sobie jadą szybciej.
- Ale ruch płynny blokujesz. I lewy pas.

- Co blokuję, co? Jaki lewy pas? A którym mam jechać, jak zaraz na światłach jedziemy w lewo?
- Toż nie musisz przez trzy kilometry się trzymać tej lewej.
- Przecież wiesz, że potem mnie nie wpuszczą.
- Ja tam nie mam problemu z przejechaniem.
- Jasne, bo się pchasz bezczelnie.
- Nie bezczelnie, tylko płynnie.
- Płynnie to ty łżesz.
Kurtyna


Akt 2
- Stój!
- Czemu stój? Przecież ja jadę prosto!
- No i co, to nie znaczy, że masz pierwszeństwo.
- Jak nie? Jak jadę prosto, to nie skręcam.
- A znasz regułę prawej ręki, taka sytuacja, że pierwszeństwo ma ten z prawej strony?
- Co to za głupie zasady? Wymyślasz je na bieżąco!
- Z kodeksu drogowego "wymyślam".
- Na moim kursie takich głupot nie było!
- Patrząc jak jedziesz, wielu głupot nie było.
- Nie nabijaj się, nie da się tego wszystkiego zapamiętać.
Kurtyna


Akt 3

- Jeeedź!
- Ale korek, tu już auta stoją i czekają!
- Jeeedź, na moją.
- Ale korek jest, będą na mnie krzywo patrzeć!
- Jeeedź! Będziemy szybciej w sklepie.
- Wpychać się trzeba! Bez sensu i nieładnie tak!
- Jeeedź, co cię inni obchodzą, patrz na siebie.
- Zjadę tu, po co mam jechać do końca tym pasem?
- Jeeedź, nie będziemy stać jak te głupki obok.
- No i widzisz? Nikt nas teraz nie chce wpuścic!
- Wiedziałem że trafimy na jakiegoś chama. Skręcaj! Teraz, tu przerwa jest! Dajesz!
- Nie! On nas nie wpuszcza!
- I co robisz chamie jeden, co? Czego trąbisz bucu? Umrzesz, jak tu wjedziemy? Jedno małe auto!
Kurtyna

Akt 4
- Eri? To ja. Dzwonię, bo mam chwilę. Nie, na światłach stoję, czerwone mam. Jasne, chwilkę pogadamy. No, i co tam? Byłaś? Ja nie, ale bardzo chcę. To może w sobotę? Proszę? Nie wiem, co trąbi, jakiś głupol trąbi. Nie, nie na mnie. Chyba nie. Aaa, bo stoi na środku jakieś auto, ruch blokuje. Bo wyjedzie taki jeden z drugim, nawet się ominąć ich nie da. No odjedźże ośle, całe miasto przez ciebie stoi!!! Nie do ciebie przecież Eri. Co? Nie no, czerwone mam, spokojnie. Umiem jeździć przecież. Proszę? Tak, zaś trąbią. Ojej Eri, teraz na mnie. No i co się pieklisz, co? Każdemu może zgasnąć! I co, że było zielone, przecież przejechałam! Dwóch, dwóch przeszło, i co? Trzeba było szybciej przejeżdżać! Tak, Eri, na jedenastą się umówmy. Pasuje mi. Poczekaj sekundkę. Proszę mi już nie zawracać głowy, ja tu rozmowę ważną mam! Każdy się może zagapić! Oooo ty! Nie mów mi jak się jeździ, ja 11 lat prawo jazdy mam!
Kurtyna

Akt 5
- No jeeedź!
- Ale miejsca tu nie ma.
- Jeeedź, bo się jakiś cham nam tu wciśnie!
- Ale miejsca nie ma, patrz, tu skrzyżowanie jest.
- Jeeedź, przecież nic nie stoi. Spoko.
- I gdzie to spoko? Już trąbi na nas.
- No i po co trąbi, czego trąbi! Co ci blokuję? Korek jest, to się blokuje! Do d..y pojedziesz a nie w lewo!
- To było do przewidzenia. Po co jechaliśmy? Przecież skrzyżowanie tu. Pasy namalowane, przejście nawet.
- No i co z tego? Jeszcze nikt nie umarł od tego, że sobie chwilę na skrzyżowaniu postał. Ten na pasach też nie umrze. Już odjeżdżamy, już. Po co te nerwy?
Kurtyna

Tak z grubsza wygląda ruch w naszym mieście drodzy Jaworznicy. Takie rzeczy wyczyniacie za kółkiem i tak się nawzajem traktujecie. Przypuszczam, że każdy mieszkaniec jest w stanie bez pomyłki wskazać miejsca, gdzie regularnie można zobaczyć takie scenariusze, jak nakreślone wyżej.
Myślcie więcej o innych na drogach, wam samym będzie się po nich jeździć o wiele przyjemniej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz