Muszę pomarudzić. Od roku mieszkamy w tzw. dzielnicach północnych Jaworzna. Jednocześnie dzielimy szczęście z mieszkańcami Długoszyna i okolic w postaci podłączania ich do sieci kanalizacji. O ile dla nich to faktycznie szczęście - w końcu będzie można przestać opróżniać szambo za płot sąsiadowi - to dla całej, już skanalizowanej, reszty - masakra. I to autentyczna masakra, bo dbałość o komfort życia mniej zainteresowanych kierunkiem spływu własnej kupy (dostaliście za to nagrodę, naprawdę??) jest żadna. Mamy tego pecha, że kierunkiem naszych podróży są Katowice i od wspomnianego roku przejeżdżam co najmniej dwa razy dziennie samochodem po Księżycu. Księżycu dziwnym trafem zlokalizowanym w rejonie Góry Piasku, Niedzielisk i Długoszyna.
